Joanna
MATEŃKO BOŻA Z RÓŻANEGOSTOKU, wysłuchaj mnie, już nie daję rady, pozornie mam wszystko, za wszystko szczerze dziękuję Bogu, rodzinę, dom, pracę - a jednak płaczę z braku miłości w moim małżeństwie, mój mąż mnie odsunął od siebie, jest albo obcy, daleki albo agresywny i nieprzyjemny. nie umiem do niego trafić, tyle we mnie strachu i bólu, jest taki niesprawiedliwy!.. nie rozmawiamy ze sobą prawie wcale, nie wolno mi nawet napomknąć słowem, że coś jest nie tak, bo się boję jego wybuchu, jest wtedy agresywny i nieobliczalny, chronię tylko dzieci, ale sama się niszczę psychicznie przez taką sytuację, nikt nie może mi pomóc, tylko TY MATKO jesteś mi powierniczką i przyjaciółką...BŁAGAM O MODLITWĘ W INTENCJI MOJEGO MĘŻA ,aby coś drgnęło w jego sercu, jest wierzący a tak bardzo rani obojętnością, Matko, uproś swojego SYNA JEZUSA CHRYSTUSA o potrzebne łaski dla nas, wiem że pomożesz, zawsze pomagasz najdroższa MATEŃKO!!
Joanna



